Franciszkanie: 800-lecie śmierci św. Franciszka z Asyżu

– Prawdziwe braterstwo oznacza przyjęcie drugiego człowieka takim, jakim on jest, z jego odrębnością i innością, na wzór relacji Jezusa z uczniami – mówił o. Robert Leżohupski OFMConv podczas Mszy św. sprawowanej w sobotni wieczór 3 października w gnieźnieńskim kościele franciszkanów. Wspólnota franciszkańska wraz z wiernymi upamiętniła 800-lecie przejście św. Franciszka do wieczności podczas nabożeństwa Transitus, które odbyło się po Eucharystii.

Przypominając w homilii początki zakonu kaznodzieja podkreślił, że jego korzenie tkwią w radykalnym pójściu drogą Chrystusa Sługi – ubogiego i ukrzyżowanego, który uniżył samego siebie aż do śmierci. W kontrze do współczesnych trendów konsumpcjonizmu, hedonizmu i indywidualizmu, duchowość franciszkańska proponuje styl życia oparty na oddaniu siebie, bezinteresownej miłości oraz pokornej służby drugim.

– To ewangeliczne braterstwo na wzór Chrystusa sprawia, że możemy wyjść z tego wirusa fałszywego spojrzenia na drugiego człowieka do spojrzenia czystego, które nie chce nigdy zawłaszczać. Do spojrzenia, które jest pełne miłości – mówił o. Robert Leżohupski dopowiadając, że autentyczne ewangeliczne braterstwo nie jest nigdy oparte na ludzkich upodobaniach czy interesach, ale jest darem wzajemności i przyjęcia drugiego człowieka w jego odrębności.

Wskazując na historyczne realia czasów Biedaczyny z Asyżu franciszkanin nakreślił tło epoki naznaczonej kryzysami, zepsuciem obyczajów oraz obecnością ruchów odrzucających lub wypaczających naukę Kościoła. W takim właśnie czasie św. Franciszek i jego współbracia wybrali drogę reformy od środka – przez pokorną służbę, posłuszeństwo Ewangelii oraz nierozerwalną jedność z Kościołem. Odwołując się do rocznicy ogłoszenia odpustu Porcjunkuli przez papieża Honoriusza III w sierpniu 1216 roku, kaznodzieja przypomniał, że Bóg pragnie „posłać do nieba” wszystkich ludzi przez dar przebaczenia i komunii.

Duchowość franciszkańska – jak zaznaczył dalej w homilii – odrzuca światową logikę konsumpcjonizmu, hedonizmu i indywidualizmu, stawiając na postawę bycia „mniejszymi”. Oznacza to rezygnację z pychy i karierowiczostwa na rzecz radykalnego oddania się bliźnim w pokornej służbie. Ten rodzaj wspólnoty rodzi nadzieję, której nikt nie jest w stanie odebrać, a sakramenty i słowo Boże stanowią fundament jedności wiernych tworzących Kościół. – My dzisiaj również stajemy do walki o świętość Kościoła – stwierdził kaznodzieja.

Po Eucharystii uczestnicy liturgii wzięli udział w nabożeństwie Transitus, upamiętniającym śmierć św. Franciszka z Asyżu. W nocy z 3 na 4 października 1226 r. św. Franciszek z Asyżu przeszedł z tego życia do życia wiecznego – odchodził do Pana na ziemi przy kapliczce Porcjunkuli.

W czasie nabożeństwa Transitus franciszkanie i wierni, trzymając w dłoniach zapalone świece, przypominali sobie ostatnie chwile życia św. Franciszka i dziękowali za tego niezwykłego świętego, który do końca ukochał Boga i wszystkie stworzenia, a nawet śmierć, którą nazywał swoją siostrą.

Na zakończenie obecni otrzymali błogosławieństwo relikwiami św. Franciszka oraz mogli je adorować przez ucałowanie.

B. Kruszyk KAI
Fot. B. Kruszyk
3 października 2026