Miłosław: odsłonięto tablicę ks. Leona Łagody
– Świętości człowieka nie można zdusić siłą. Pozostaje ona zawsze nietykalna. Ona wyróżnia nas w tłumie, nadaje barwy naszemu człowieczeństwu – mówił ks. prał. Krzysztof Redlak podczas uroczystości upamiętniających ks. Leona Łagodę, ostatniego przedwojennego proboszcza parafii w Miłosławiu, który zmarł w Dachau w wyniku eksperymentów pseudomedycznych.
W obchodach (30 października) uczestniczyli m.in. przedstawiciele poznańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, władze samorządowe oraz członkowie parafialnego oddziału Akcji Katolickiej, który był inicjatorem upamiętnienia kapłana. Uroczystości rozpoczęła Msza św. sprawowana w miłosławskim kościele pw. św. Jakuba Większego Ap. pod przewodnictwem ks. kan. Adama Zalesiaka, dziekana rejonu i dekanatu wrzesińskiego. Homilię wygłosił ks. prał. Krzysztof Redlak, proboszcz parafii w Miłosławiu, który przypominając obozową golgotę polskich księży podkreślił, że największe nawet okrucieństwo nie jest w stanie zdusić świętości człowieka. Świętość bowiem zawsze pozostaje nietykalna.
– Gdy myślimy dziś o tamtych czasach, o losach polskiego narodu i o jego bohaterskiej walce o wolność i niepodległość, gdy oddajemy hołd księdzu Leonowi Łagodzie i tak wielu innym, znanym lub całkiem nieznanym ofiarom II wojny światowej, stawiamy sobie pytanie czy jesteśmy ich godnymi spadkobiercami? Czy potrafimy korzystać z bogactwa jakie nam pozostawili? Czy umiemy sięgać do tego dziedzictwa i jak je wykorzystujemy? – pytał kaznodzieja, przyznając, że troska o to dziedzictwo to nie tylko troska o zachowanie pamięci, ale także odpowiedzialność za nasze dziś – za rodziny, za swoją wieś, miasto, ojczyznę, jej rozwój materialny, ale jeszcze bardziej moralny i duchowy. – Jest to bez wątpienia zadanie wymagające wysiłku, samozaparcia, pewnej rezygnacji z siebie – stwierdził proboszcz miłosławskiej parafii.
Po Mszy ks. kan. Adam Zalesiak odsłonił i poświęcił tablicę upamiętniającą ks. Leona Łagodę. Płyta znajduje się we wnętrzu kościoła, przy głównym wejściu do świątyni. – Chcemy zatrzymywać się jak najczęściej przy niej, by usłyszeć w naszych sercach wołanie tych wszystkich, którzy w tamtych ponurych i tragicznych czasach nie przestraszyli się cierpienia i śmierci, ale dali świadectwo wierności Chrystusowi – mówił ks. Redlak.
Druga część uroczystości odbyła się w miłosławskim Centrum Kultury, gdzie zebrani wysłuchali okolicznościowych wystąpień i wykładu prof. dr hab. Elżbiety Wojcieszyk.
Ks. prałat Leon Łagoda urodził się 11 kwietnia 1894 roku w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął 26 sierpnia 1916 roku w Gnieźnie. Do 1934 roku pełnił wiele funkcji: był dyrektorem w dwóch gnieźnieńskich gimnazjach, wykładowcą teologii moralnej i prawa kanonicznego oraz lektorem języków łaciny i greki w Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie, rektorem Polskiej Misji Katolickiej we Francji, Tajnym Szambelanem Jego Świątobliwości. Do Miłosławia został skierowany w 1934 roku. Było to jego pierwsze probostwo. Pod koniec października 1941 roku został aresztowany i jak wielu duchownych trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Pracował na tzw. planacjach i był poddawany pseudomedycznym eksperymentom w obozowej stacji biochemicznej, gdzie zmuszano go do przyjmowania od 200 do 300 tabletek aspiryny dziennie. Zmarł niemal dokładnie rok po przybyciu do Dachau, 31 października 1942 roku, w wieku 48 lat. Jego ciało spalono w obozowym krematorium. W ostatnim liście pisał: „Chciałbym żyć, pracować dla Polski, ujrzeć ojca staruszka, ale jeżeli Bóg zażąda ofiary mego życia wtedy niech się dzieje wola Boża. Proszę pozdrowić Polskę”.




































