Pielgrzymka maturzystów 2026
Ponad 1200 maturzystów z archidiecezji gnieźnieńskiej pielgrzymowało 9 marca na Jasną Górę, by prosić o światło na egzaminie dojrzałości i pomoc w rozeznaniu drogi życiowej. W modlitwie młodym towarzyszył Prymas Polski abp Wojciech Polak, który mówił, jak ważne w tym rozeznawaniu jest słuchanie głosu Boga, bo z niego rodzi się wiara, ale i sensowe życie.
Pielgrzymce towarzyszyło hasło „Początek…”, bo matura – jak zauważył Prymas, przecież niczego nie kończy, ale wszystko dopiero otwiera. Metropolita gnieźnieński wraz z młodzieżą najpierw uczestniczył w drodze krzyżowej na jasnogórskich wałach, a później odprawił Mszę św. w kaplicy Cudownego Obrazu. W homilii zauważył, że ze słuchania rodzi się nie tylko wiara, ale także sensowne życie. Przypomniał, że św. Jan Paweł II podkreślał, że do jasnogórskiego sanktuarium przychodzi się właśnie po to, aby słuchać, żeby przyłożyć ucho do tego miejsca, żeby usłyszeć, jak bije serce Matki.
– Przychodzimy na Jasną Górę, żeby słuchać, ale też, żeby przyjąć to, co Bóg do nas mówi, żeby otworzyć się na Boże Słowo w naszym życiu i nim żyć. A On nas będzie prowadził i będzie czynił wielkie cuda. Pośród trudności będzie nam towarzyszył i będzie nam pokazywał, że jego miłość jest potężniejsza niż zło, niż grzech. Będzie nam pokazywał, że przecież zależy mu na naszym życiu, aby ono było dobre i piękne – mówił Prymas. Życzył też młodym, aby ten czas po maturze był czasem dorastania, dojrzewania i dopełnienia człowieczeństwa, które Bóg dla nich zaplanował.
Maturzyści zawierzali swoje plany, marzenia i troski Matce Bożej. Przyjechali z różnymi doświadczeniami i jedną intencją, by sama matura, jak i pomaturalne plany powiodły się jak najlepiej.
– Przyjechałam prosić o spokój, żeby Bóg zabrał mój stres przed egzaminem maturalnym. Często z Nim rozmawiam, aby się utwierdzić czy decyzja, którą podjęłam jest słuszna – mówiła Alicja. Zwróciła uwagę, że pragnie pójść na studia pielęgniarskie, ponieważ lubi pomagać ludziom.
Wiktoria i Dominika z I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie przyznały, że przyjechały na Jasną Górę pierwszy raz, ale dużo o sanktuarium słyszały np. z powieści „Potop” Henryka Sienkiewicza, dlatego chciały zobaczyć to miejsce. Maturzystki zauważyły, że ich pasją jest pielęgniarstwo i psychologia, dlatego w przyszłości pragną pójść na te kierunki.
– Przyjechałyśmy prosić Matkę Bożą o wsparcie i rozeznanie drogi. Piszemy maturę z rozszerzonej chemii i biologii, dlatego będziemy zdawać na kierunki medyczne. Wiemy, że to jest dobra droga – powiedziały Asia, Zuzia i Amelia z I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu.
Cyprian z Liceum Św. Barbary w Chodzieży opowiadał, że jego marzeniem jest pójść na studia dziennikarskie, ponieważ bardzo lubi pisać. Jak zauważył od lat jest ministrantem i to go otworzyło na Boga, wiarę i ludzi. – To mi pokazało, że każdy z nas jest inny, ale łączy nas wiara i Bóg, Który wszystkich prowadzi przez życie – zauważył maturzysta.
Diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Michał Bubacz zwrócił uwagę, że pielgrzymki na Jasną Górę pozwalają młodym powrócić do początku swojej wiary. – Każdy z nich w mniejszym bądź większym stopniu ma w swoim życiu doświadczenie spotkania z żywym Bogiem i gdy się pogubią na drogach życia to właśnie to dobre zakotwiczenie pozwoli im wrócić do początku, żeby na nowo rozpalić w sobie relację z Jezusem – mówił. Zwrócił też uwagę, że pielgrzymował na Jasną Górę jako maturzysta w 2007 roku i zapamiętał słowa, które kierował wówczas do maturzystów o. Sergiusz Bałdyga, porównując egzamin maturalny do życiowego ronda, kiedy jak się do niego dojeżdża to trzeba wybrać odpowiedni kierunek. – Jak już zjedziemy z ronda to jest to dla nas początek kolejnego etapu drogi życia, a każdy etap ma nas zaprowadzić do Jezusa, do nieba – stwierdził kapłan. Dodał, że jego powołanie kształtowało się na Jasnej Górze, bo tutaj pielgrzymował z lektorami i maturzystami. – Od 6 miesięcy nie mam już swojej ziemskiej mamy i gdy tutaj przyjeżdżam i wpatruję się w Cudowny Wizerunek Matki Bożej czuję się zaopiekowany, czuję, że mam Mamę – mówił ks. Bubacz.
Spotkanie dla młodych w jasnogórskiej bazylice poprowadził o. Dominik Ochlak, odpowiedzialny za Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA. – Pragnę powiedzieć młodym, że koniec szkoły jest dopiero początkiem pięknego planu, który ma dla nich Bóg. To początek czegoś dobrego – mówił. Dodał, że młodzi w Kościele szukają wspólnoty, wsparcia i autentyczności i to też stanowi zadanie dla kapłanów.
Zosia, Michał i Martyna z duszpasterstwa NINIWA podczas pielgrzymki dbali o oprawę muzyczną spotkania i liturgii. Jak mówili wspólnota pozwala im pogłębić relację z Bogiem i spotkać się z rówieśnikami.
W tym roku na Jasną Górę pielgrzymowało ok 1250 maturzystów z archidiecezji gnieźnieńskiej. Towarzyszyło im około 30 kapłanów i 80 nauczycieli. Z młodymi byli też klerycy archidiecezji gnieźnieńskiej, którzy podzielili się z nimi swoim doświadczeniem odczytywania powołania. Na pamiątkę i jako znak dobrych życzeń maturzyści dostali od Prymasa i paulinów obrazek i długopis – każdy i każda po jednym „no chyba, że ktoś planuje poprawkę, to dwa”.

































































































































