Prymas na zakończenie Szkoły Wychowawców Seminaryjnych

O bólu smutku, niepewności, strachu, drżenia, dotykającym nas dziś tak, jak niegdyś, u zarania Kościoła, dotykał pierwszych uczniów Jezusa mówił abp Wojciech Polak do formatorów kończących w Krakowie kolejną edycję Szkoły Wychowawców Seminaryjnych.„Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo jestem z Tobą” – powtórzył Prymas słowa Jezusa skierowane do św. Pawła.

Jest bowiem w nas taka pokusa – zauważył w homilii abp Wojciech Polak odwołując się do nauczania papieża Franciszka – by przeżywać „Wielki Post bez Wielkanocy”. By wynajdować usprawiedliwienia i wyliczać warunki, aby mogła zaistnieć radość. I taką pokusę rozbija Jezus przychodząc w nocnym widzeniu do zamkniętego w korynckim więzieniu Pawła i mówiąc: „przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo jestem z Tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić (…)”. I choć to prawda – powtórzył za papieżem Leonem XIV abp Polak – że niepokój może być i często jest znakiem, że nasze serce nie porusza się przypadkowo, w sposób chaotyczny, bez celu i bez kierunku, ale jest ukierunkowane na swój ostateczny cel, „to jednak dopiero to wezwanie, z jakim Chrystus wychodzi do uwięzionego w swym lęku i spętanego strachem Pawła, zrodzi w nim odwagę i gotowość do przepowiadania, do ewangelizacji, do budowania wspólnoty Kościoła – jednego z ważniejszych i piękniejszych Kościołów w pierwszym pokoleniu chrześcijan”.

Taki ból i niepokój towarzyszył pierwszy uczniom, którym Jezus po zmartwychwstaniu zapowiedział swoje odejście. Taki niepokój ogarnia niekiedy kobietę oczekującą porodu. I odwołując się do tego właśnie obrazu Jezus zapowiada uczniom moment zwrotny, przemianę, która się dokona. To – jak tłumaczył włoski kameduła o. Innocenzo Gargano – „przejście ze śmierci do życia. To, co wcześniej było trwożnym doświadczeniem śmierci, teraz staje się radosnym doświadczeniem życia i to życia u swego początku: życia, które ma w sobie jeszcze nietknięte wszystkie możliwości, a więc życia wytryskającego ku życiu”.

– Myślę, że dziś odczytując jeszcze raz dla siebie ten podany nam w Janowej Ewangelii obraz rodzącej kobiety, obraz swoistego przejścia od smutku do radości, od bólów i lęków do nadziei i życia, uświadamiamy sobie, że i my często idziemy i iść będziemy drogą ucznia, którego cierpienie – jak ktoś słusznie komentuje – jest takie, jak krzyż Pana. Jest boleścią, którą przyniesie radość i życie. Sam proces formacji stawia bowiem i nas wszystkich w sytuacji ciągłego przechodzenie ze śmierci do życia, ze smutku do radości, ze strachu i lęku o samych siebie do wolności i życia w darze dla drugich – mówił abp Polak.

– Do takiej postawy – kontynuował Prymas – jesteśmy jako formatorzy wzywani. Mając jak ufam – po tych tygodniach formacyjnych – doświadczenie takiego właśnie rodzącego się w nas życia, nowego życia, a może lepiej nawet swoistego przejścia, czy dosłownie przechodzenia ze śmierci do życia, będziemy jako wychowawcy, wezwani, aby teraz towarzyszyć – jak wskazuje nam przyjęta w Kościele Droga formacji prezbiterów w Polsce – w drodze, która prowadzi do tej wewnętrznej przemiany i do przeobrażenia serca osoby. Bowiem podstawową przestrzenią przemiany, podstawową przestrzenią metanoi jest zawsze to, co zwykliśmy nazywać sercem człowieka, czyli jego ukryte centrum i źródło czynów – wskazał metropolita gnieźnieński.

Pierwsza edycja 2-letniej Szkoły Wychowawców Seminaryjnych odbyła się w 2001 roku. Celem zajęć jest praktyczne przygotowanie uczestników do pracy wychowawczej na różnych poziomach formacji seminaryjnej i zakonnej. Droga tego przygotowanie polega na osobistej formacji wychowawców. Zgodnie ze wskazaniami „Pastores dabo vobis” proponowana formacja ma charakter integralny. Stara się ogarnąć całą osobę, we wszystkich jej wymiarach i sferach (por. PDV 43). Szkoła działa pod patronatem Konferencji Episkopatu Polski.

B. Kruszyk
Fot. Centrum Formacji Duchowej Salwatorianie Kraków

czytaj także >>> Świadectwa wręczone! Szkoła zakończona!

15 maja 2026