Prymas w Rogoźnie: Kościół zamknięty zaczyna chorować
O tym, że Kościół nie jest i nigdy nie może być schronem czy miejscem ucieczki przed coraz bardziej skomplikowanym światem mówił 15 czerwca w Rogoźnie Prymas Polski abp Wojciech Polak. Za papieżem Leonem i jego poprzednikiem Franciszkiem powtórzył, że Kościół, który przyjmuje to Kościół, który głosi, taki zaś, który się zamyka, to Kościół, który zdradza swoją tożsamość.
Okazją do modlitwy w rogozińskiej parafii pw. św. Wita były uroczystości patronalne i 500. rocznica budowy świątyni parafialnej, o czym abp Wojciech Polak wspomniał w homilii, przywołując niedawną wizytę papieża Leona XIV w Hiszpanii i jego obecność w barcelońskiej bazylice Sagrada Familia, gdzie – jak mówił – wiara nadaje kształt kamieniom. I tak jest z każdą świątynią. Jest ona znakiem Kościoła żywego, którego kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus. Każdy więc – powtórzył za Leonem XIV abp Polak – powinien znaleźć tutaj wspólnotę zdolną ukazywać – świadectwem życia i słowem – drogi prowadzące do poznania Jezusa Chrystusa, zawsze z poszanowaniem sumienia i wolności każdej osoby.
– Kościół bowiem, który przyjmuje jest również zawsze Kościołem, który głosi, proponuje Chrystusa, nie narzuca Go, a zarazem przyjmuje Ewangelię z rąk ubogich – cytował Prymas wskazując wcześniej na odwrotną postawę, którą papież Franciszek diagnozował jako zamknięcie w sobie i w przeszłości. – Taki Kościół – przypomniał Prymas – zaczyna chorować, taki Kościół zdradza swoją tożsamość, bo przecież wyszedł z Wieczernika do świata z chlebem połamanym w dłoniach, nie może więc teraz przed tym światem się ukrywać.
Metropolita gnieźnieński przypomniał również, że jedynym „orężem” jakim Kościół ma zwyciężać jest miłość. – Nie stawiajcie oporu złemu, ale zło dobrem zwyciężajcie! – powtórzył za Ewangelią. – Do tego właśnie jesteśmy wzywani i o takie ostatecznie zwycięstwo wiary przecież chodzi – dopowiedział przyznając, że to wezwanie Jezusa wypełnia się przez przebaczanie, pojednanie, przekraczanie własnych zranień i emocji, także wewnątrz wspólnoty Kościoła. Tylko w ten sposób – mówił – można wypełnić ten ogromny brak miłości, jaki istnieje w tak wielu sercach, rodzinach, relacjach i współczesnym świecie.
Dzieje parafii św. Wita sięgają XIII wieku. Kościół w obecnym kształcie wzniesiono w 1526 roku z fundacji starosty rogozińskiego i wojewody inowrocławskiego Mikołaja Dołęgi Kretkowskiego i przypuszczalnie też królowej Bony (zachowany na zewnętrznej ścianie prezbiterium napis zawiera informację, że położenie kamienia węgielnego nastąpiło 3 lipca 1526 roku o godzinie ósmej). Rogozińska świątynia jest budowlą wystawioną w stylu późnogotyckim. Była wielokrotnie przebudowywana. W 1668 roku do kościoła dobudowano zakrystię i skarbiec, a w 1862 wzniesiono kruchtę według projektu berlińskiego architekta Fryderyka Augusta Stülera.



































































