Śmierć nie jest końcem miłości

W Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Gnieźnie odbyła się kolejna 16. już edycja rekolekcji dla rodziców przeżywających żałobę po stracie dziecka. W rekolekcjach uczestniczyły 43 osoby, choć zgłoszeń było znacznie więcej.

Rekolekcje łączyły w sobie dwie sfery – duchową i ludzką, tworząc przestrzeń potrzebną do spotkania z Bogiem, z sobą samym oraz innymi rodzicami, którzy utracili swoje dzieci. Jak mówią uczestnicy, „kolejny raz doświadczyliśmy, jak ważne jest wspólne odkrywanie obecności i bliskości Boga oraz jak pomocna jest więź z innymi rodzicami, bo ci, jak nikt inny, potrafią się wzajemnie przyjmować, rozumieć i wspierać.

Adwentowy klimat pomagał, by pośród mroku i smutku żałoby mogło pojawić się światło nadziei, które przynosi zapowiadany i oczekiwany Zbawiciel. Rekolekcje pomagały też przygotować się do świąt, gdyż dla rodziców po stracie dziecka, choć są one ważne, to jednak nie są łatwe.

Czas rekolekcji przyniósł światło nadziei pozwalające iść dalej przez trudne doświadczenie życia. Poniżej kilka świadectw uczestników. Kolejne rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka planowane są na czerwiec 2026 roku – już teraz zapraszamy – zwłaszcza tych rodziców, którzy nigdy ich nie przeżyli, a często cierpią w samotności.

Ks. Wojciech Rzeszowski

Świadectwa:

Chcielibyśmy podzielić się refleksją po spotkaniu. Tragedia nasza miała miejsce niedawno, bo w lipcu był wypadek, który zabrał nam Kamila… Na rekolekcje dostaliśmy się rzutem na taśmę, za co jesteśmy wdzięczni. Targały nami obawy, ale atmosfera i ludzie, którzy nas otaczali i nas rozumieli, to największa wartość. Jesteśmy bardzo wdzięczni za całą oprawę liturgii i osoby pełne empatii, wszystkich, który nam służyły pomocą. Dziękujemy.

Tęsknota i ból za moją Agusią nie minie, nie jest i nie będzie mniejsza. To jest ścisły element mojego życia. Rekolekcje natomiast umacniają moją wiarę w miłosierdzie Boże, moje zaufanie Panu Jezusowi, Matce Najświętszej, moją nadzieję na życie wieczne w Miłości Bożej z moimi dziećmi. Po ludzku to trudne do zrozumienia. Uczę się pokory, miłości, posłuszeństwa… Myśląc rekolekcje mam na myśli naszą wspólnotę. Bez was byłoby trudniej zrozumieć i wierzyć, że nasze dzieci żyją. Żyją prawdziwie.

Dobrze było mi w Gnieźnie, jest dużo modlitwy, która daje ufność. Wyniosłam, na czas świąt naukę szukania kompromisu między moim buntem na świętowanie, a potrzebami domowników. Mam dużo wdzięczności, że mogłam być z Wami, wśród Dobrych Ludzi i poznać nowe osoby.

To były moje drugie rekolekcje po stracie syna. Pierwsze, zaledwie pół roku temu uświadomiły mi, że rozpacz tylko pogłębia moją stratę, nie miałam siły na nic i nie śmiałam prosić o pomoc. Rekolekcje mnie uratowały w sensie duchowym, bo zobaczyłam światło i za nim poszłam w stronę Dobra. Tylko ono może prowadzić. Otrzymałam pomoc, a teraz na drugie moje rekolekcje przywiozłam inną Mamę, która też jest po stracie dzieci. Ufam, że i ona zobaczy światło. Przytulam Was rodzice naszej gnieźnieńskiej rodziny rekolekcyjnej i Wasze dzieci. Przyjechałam też po radę jak przeżyć święta… i ją otrzymałam. Dziękuję za ten piękny i wyjątkowy czas…

Dziękuje bardzo za piękny czas spędzony z Wami Kochani. Za czas rekolekcji. Za każdy uśmiech, za każdy uścisk dłoni. Za każda serdeczna rozmowę. Tak dobrze, że Jesteście. Tak bardzo to było mi potrzebne szczególnie w tym trudnym czasie zbliżających się świat Bożego Narodzenia. Księdzu Wojtkowi za piękne Słowo Boże na temat światła w ciemności,  które dodało mi tyle nadziei i otuchy…

Bardzo jesteśmy wdzięczni za wspólnie spędzony czas za poznane imiona dzieci i ich rodziców. Codziennie od dłuższego czasu odmawiamy różaniec, od wczoraj postanowiliśmy dołączyć do naszych intencji wszystkie osoby które były na rekolekcjach, ich rodziny, a przede wszystkim dusze naszych dzieci…

 

13 grudnia 2025