Zakończył się Jubileusz Młodych w Rzymie
Naszą nadzieją jest Jezus – powiedział Leon XIV w homilii podczas kończącej Jubileusz Młodych Mszy św. na Tor Vergata w Rzymie. Papież przestrzegł młodych, że pełnia naszego życia nie zależy od tego, co posiadamy i że „kupowanie, gromadzenie, konsumpcja nie wystarczą”. Musimy „uświadomić sobie, że wszystko – pośród rzeczywistości świata – ma sens o tyle, o ile służy jednoczeniu nas z Bogiem i z braćmi w miłości”.
W liturgii uczestniczyło ponad milion osób ze 146 krajów świata, w tym 20 tys. Polaków. Z archidiecezji gnieźnieńskiej na Jubileusz Młodych pojechała około 30-osobowa grupa młodych ludzi z bp. Radosławem Orchowiczem i ks. Piotrem Mroczkowskim oraz ks. Michałem Bubaczem, diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. Z młodzieżą był także ks. Jacek Dziel.
Msza św. była odprawiana po włosku. Papież koncelebrował ją z 450 kardynałami i biskupami oraz 7 tysiącami księży. Czytanie z Księgi Koheleta wybrzmiało po angielsku, Psalm 89 odśpiewano włosku, fragment Listu św. Pawła do Kolosan odczytano po hiszpańsku, zaś Ewangelię według św. Łukasza diakon odśpiewał po włosku.
W homilii papież zaznaczył, że jesteśmy stworzeni nie „do życia, w którym wszystko jest oczywiste i niezmienne, ale do egzystencji, która nieustannie odradza się w darze, w miłości”. „W ten sposób nieustannie dążymy do czegoś «więcej», czego żadna rzeczywistość stworzona nie może nam dać. Odczuwamy pragnienie tak wielkie i palące, że żadne napoje tego świata nie są w stanie go ugasić. W obliczu tego pragnienia nie oszukujmy naszego serca, próbując je ugasić nieskutecznymi zamiennikami! Raczej wysłuchajmy go! Uczyńmy z niego stołek, na który możemy się wspiąć, aby jak dzieci, na palcach, wyjrzeć przez okno spotkania z Bogiem. Stańmy przed Nim, który na nas czeka, a nawet puka łagodnie w szybę naszej duszy. Jak pięknie jest, w wieku dwudziestu lat, otworzyć przed Nim na oścież swoje serce, pozwolić Mu wejść, aby następnie wyruszyć z Nim ku odwiecznym przestrzeniom nieskończoności” – tłumaczył Leon XIV.
Zwrócił uwagę, że w naszych sercach kryje się ważne pytanie: „czym naprawdę jest szczęście? Jaki jest prawdziwy smak życia? Co wyzwala nas z bagien bezsensu, nudy i przeciętności?”. Odpowiedział, że pełnia naszego życia nie zależy od tego, co posiadamy, lecz jest „związana z tym co z radością potrafimy przyjąć i dzielić z innymi”. „Kupowanie, gromadzenie, konsumpcja nie wystarczą. Musimy (…) uświadomić sobie, że wszystko – pośród rzeczywistości świata – ma sens o tyle, o ile służy jednoczeniu nas z Bogiem i z braćmi w miłości” – wskazał papież.
Przekonywał, że „naszą nadzieją jest Jezus”, który, jak mówił św. Jan Paweł II, „wzbudza w was pragnienie, byście uczynili ze swojego życia coś wielkiego (…), by dążyć do doskonalenia samych siebie i społeczeństwa, czyniąc je bardziej ludzkim i braterskim”. „Utrzymujmy z Nim ścisłą więź, trwajmy w Jego przyjaźni, zawsze, pielęgnując ją poprzez modlitwę, adorację, Komunię św., częstą spowiedź, hojną miłość, jak nauczyli nas błogosławieni Piotr Jerzy Frassati i Karol Acutis, którzy wkrótce zostaną ogłoszeni świętymi. Dążcie do tego co wspaniałe, do świętości, gdziekolwiek jesteście. Nie zadowalajcie się czymś mniejszym. Wtedy każdego dnia będziecie widzieli, jak wzrasta w was i wokół was, światło Ewangelii” – zaapelował Leon XIV.
Wezwania modlitwy wiernych odczytano po: francusku, polsku („Niech Bóg zgody prowadzi rządzących drogami pokoju, by ustały okrucieństwa wojen i aby budowano świat sprawiedliwy i braterski”), portugalsku, koreańsku i niemiecku. W procesji z darami szli młodzi ludzi reprezentujący wszystkie kontynenty.
Po Komunii św. ponownie zabrał głos Leon XIV. Zapewnił, że „po zakończeniu tego Jubileuszu, «pielgrzymka nadziei» młodych ludzi będzie trwała nadal i zaprowadzi nas do Azji”. „Ponawiam zaproszenie, które Papież Franciszek skierował w Lizbonie, dwa lata temu: młodzież z całego świata spotka się wraz z Następcą Piotra – aby obchodzić Światowe Dni Młodzieży – w Seulu, w Korei, w dniach 3-8 sierpnia 2027 roku” – powiedział Leon XIV.
Poinformował, że tematem ŚDM w stolicy Korei Południowej będą słowa Jezusa z Ewangelii wg św. Jana: „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat!” (J 16, 33). „To właśnie nadzieja, która mieszka w naszych sercach, daje nam siłę, by głosić zwycięstwo Zmartwychwstałego Chrystusa nad złem i śmiercią; a wy, młodzi pielgrzymi nadziei, będziecie tego świadkami aż po krańce ziemi. Umówmy się więc na spotkanie w Seulu: nadal razem snujmy marzenia, razem miejmy nadzieję!” – zachęcił Leon XIV.
Wyznał, że w „komunii z Chrystusem, który jest naszym pokojem i nadzieją dla świata, jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek młodych osób, które cierpią z powodu najgorszego zła, wyrządzanego przez innych ludzi”. Wymienił młodych mieszkańców Gazy, Ukrainy i „wszystkich ziem, skrwawionych w powodu wojny”.
„Moi młodzi bracia i siostry, jesteście znakiem, że inny świat jest możliwy: świat braterstwa, w którym konflikty rozwiązuje się nie przy użyciu broni, ale poprzez dialog” – stwierdził papież. Zapewnił, że z Jezusem jest to możliwe, „dzięki Jego miłości, przebaczeniu i mocy Ducha Świętego”.
„Moi drodzy przyjaciele, zjednoczeni z Jezusem jak latorośle z krzewem winnym, przyniesiecie obfite owoce. Będziecie solą ziemi i światłością świata. Będziecie ziarnem nadziei tam, gdzie żyjecie: w rodzinie, wśród przyjaciół, w szkole, w pracy, w sporcie. Ziarnem nadziei z Chrystusem, naszą nadzieją” – powiedział Leon XIV na zakończenie Jubileuszu Młodych, który był „niczym wodospad łask dla Kościoła i dla całego świata”.
za KAI
Fot. FB DDM, bp R. Orchowicz








































