Modlitwa za maturzystów

Pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka i z udziałem reprezentacji maturzystów modlono się w niedzielę 2 maja w katedrze gnieźnieńskiej za wszystkich zdających w tym roku egzamin dojrzałości. Podobna modlitwa z zawierzeniem odbywa się w tych dniach w wielu parafiach archidiecezji gnieźnieńskiej.

„Jesteśmy dziś w modlitwie duchowo złączeni i zjednoczeni, by te najbliższe dni były dla was dniami dobrymi i pełnymi Bożego ducha. Nie bójcie się i nie lękajcie” – mówił do maturzystów abp Wojciech Polak.

Z powodu epidemicznych obostrzeń w niedzielnej Eucharystii, podobnie jak w marcowej pielgrzymce na Jasną Górę, uczestniczyła tylko delegacja maturzystów, prosząc dla wszystkich zdających egzaminy o światło Ducha Świętego i zawierzając ponownie siebie, swoich kolegów i koleżanki, a także rodziny i przyszłość, Matce Bożej Jasnogórskiej.

W modlitwie  młodym towarzyszyli m.in.: duszpasterz młodzieży ks. Wojciech Orzechowski oraz rektor gnieźnieńskiego seminarium duchownego ks. kan. Przemysław Kwiatkowski, który w wygłoszonej homilii podkreślił, że za młodych trzeba się nie tylko modlić, ale trzeba przede wszystkim z nimi być.

„Modląc się dziś za maturzystów mamy zdać egzamin z naszej dojrzałości” – stwierdził, pytając dalej o relację Kościoła do młodych.

„Czy my wiemy, jakie są wasze problemy? Czym wy żyjecie? Dlaczego nam się wydaje, że jesteście tacy, a nie inni? Trzeba dziś nie tylko modlić się za was, ale być z wami. Żyć tak, żeby kiedy w waszym młodym życiu przychodzą rozterki, wybory, trudności, Kościół był miejscem, do którego będziecie szli” – mówił rektor PWSD przyznając, że dzięki Bogu kościół wciąż jest takim miejsce dla tych, którzy potrzebują pomocy, którym życie się posypało.

„Czy młody człowiek wie, że może przyjść do kościoła, gdzie się go przygarnie, gdzie się go posłucha, gdzie się mu powie, że jest umiłowany, a nie, że jest do niczego?” – ks. Kwiatkowski.

„Zdając dziś razem z wami egzamin z dojrzałości tyle możemy wam powiedzieć, że jesteśmy od was starsi i zrobiliśmy o wiele więcej błędów, ale tego chyba się nauczyliśmy, że bez Jezusa nic nie znaczymy” – mówił rektor PWSD.

Wrócił też pamięcią do swojej matury i słów, które usłyszał wówczas od nieżyjącego już ojca: „pamiętaj, w życiu nie ma nic za darmo”.

„Wiem, co on chciał mi powiedzieć: wieź się do roboty, nic samo nie przyjdzie, musisz coś z siebie dać. I miał rację, ale z drugiej strony jego życie pokazywało mi, że najważniejsze rzeczy przychodzą za darmo. Ja się znalazłem na tym świecie nie dlatego, że na to zasłużyłem czy zrobiłem cokolwiek, ale dlatego, że moi rodzice się spotkali i pokochali”.

Miłość zaś – jak tłumaczył wcześniej – to ciężka praca, to czyn, to sztuka wyborów, to prawda. Takiej miłości czynem i prawdą uczy nas Jezus, bo jeśli kocha słowami, to tylko takimi, które mają pokrycie, za które On dał całego siebie.

W czasie Mszy św. młodym towarzyszył wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej, przed którym maturzyści deklarowali, że chcą podjąć odpowiedzialność za swoje życie, za życie Kościoła i świata, a także prosząc o światło, wsparcie i nadzieję w najbliższych tygodniach.

B. Kruszyk
Transmisje Media