Uroczystości odpustowe ku czci św. Wojciecha (niedziela)

Z udziałem ponad trzydziestu biskupów z Polski i zagranicy, licznych pielgrzymów, przedstawicieli władz, służb mundurowych, stowarzyszeń, bractw, organizacji i pocztów sztandarowych, z udziałem duchownych, młodzieży i mieszkańców miasta odbyły się w niedzielę 28 kwietnia w Gnieźnie główne uroczystości odpustowe ku czci patrona św. Wojciecha. W tym roku towarzyszyło im hasło: „Służyć i dać życie – pielgrzymi nadziei”.

„Przyzywając wstawiennictwa św. Wojciecha chcemy, w tych bardzo niespokojnych czasach, patrzeć z nadzieją w przyszłość – z nadzieją dla Polski, z nadzieją dla Europy, z nadzieją dla całego świata” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak witając wszystkich przybyłych na niedzielne uroczystości odpustowe.

„Tak jak przeszło tysiąc lat temu, tak i dziś modlitwa przy jego grobie niech będzie zaczynem pokoju i pojednania, źródłem niegasnącej nadziei” – mówił Prymas podkreślając, że to właśnie powrót do korzeni staje się motywem przewodnim rozpoczynających się przygotowań do przyszłorocznego 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego, która to uroczystość odbyła się w Gnieźnie w 1025 roku. Jest to także czas przygotowań do ogłoszonego przez papieża Franciszka Roku Jubileuszowego oraz do gnieźnieńskiego jubileuszu 1025-lecia istnienie archidiecezji i metropolii gnieźnieńskiej.

„Nie byłoby w Gnieźnie zapewne ani metropolii, ani królewskich koronacji, gdyby nie odwaga i męczeńska śmierć św. Wojciecha, który wyruszając z Polski, z dworu Bolesława Chrobrego, wyruszył, by ewangelizować pogańskich Prusów. Jego działalność wykraczała zatem znacznie dalej niż piastowskie ziemie i po dziś dzień przelana wtedy krew rodzi obfite owoce” – mówił abp Polak.

Wspomniał także o obchodzonej w sobotę 27 kwietnia 10. rocznicy kanonizacji św. Jana Pawła II i słowach papieża Franciszka, który w ostatnią środę prosił Polaków: „pozostańcie wierni dziedzictwu św. Jana Pawła II, promujcie życie i nie dajcie się zwieść kulturze śmierci”.

Sumie odpustowej przewodniczył metropolita warmiński abp Józef Górzyński. Euchrystię poprzedziła tradycyjna procesja z relikwiami męczennika, która w niedzielę rano wyruszyła z kościoła św. Michała Archanioła na Wzgórzu Zbarskim i przy biciu w dzwony przeszła głównymi ulicami miasta. Za srebrną trumną św. Wojciecha szli licznie zebrani duchowni, osoby życia konsekrowanego, mieszkańcy Gniezna i przybyli pielgrzymi, a także włodarze miasta, przedstawiciele różnych bractw i zakonów, członkowie wspólnot i stowarzyszeń kościelnych, harcerze, młodzież, dzieci, delegacje z feretronami, pielgrzymi w strojach ludowych różnych części Polski.

W uroczystości uczestniczyli m.in.: abp Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce, kard. Kazimierz Nycz z Warszawy, kard. Dominik Duka abp praski senior, abp Tadeusz Wojda, przewodniczący KEP, abp Tomasz Peta metropolita Astany w Kazachstanie, bp Algirdas Jurevicius z diecezji teleszańskiej na Litwie, abp Stanisław Gądecki z Poznania, abp Marek Jędraszewski z Krakowa, abp Wacław Depo z Częstochowy.

Pytając w homilii o współczesnych naśladowców św. Wojciecha abp Józef Górzyński wskazał na misjonarzy, którzy w czasie gnieźnieńskich uroczystości odpustowych zostają posłani z misją ewangelizacyjną w najdalsze zakątki świata. Tam, gdzie „ciągle jeszcze składane są ofiary dla Chrystusa”.  

„A co dzieje się w kulturze zachodniego chrześcijaństwa?” – pytał i w odpowiedzi zacytował amerykańskiego jezuitę Johna C. Murraya, który przed laty opisywał kulturę zachodnią jaką tę, która „dała obywatelom wszystko, dla czego mogą żyć i nic, za co mogliby umierać”. A stało się tak – cytował dalej: „ponieważ wzniesiono ją na potrójnej negacji, która spowodowała zepsucie cywilizacji chrześcijańskiej u jej korzeni: na negacji rzeczywistości metafizycznej, negacji wyższości sfery duchowej nad materialną oraz rzeczywistości społecznej nad jednostkową. Najbardziej uderzającą cechą jest jej głęboki materializm”.

„Jak w takim świecie tłumaczyć słowa Jezusa: kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swojego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne” – pytał abp Górzyński, zastanawiając się za amerykańskim biskupem Charlesem J. Chaputem, za co dziś faktycznie warto umierać? Czy warto umierać za kulturę unieważniania?

„My Polacy to, za co warto umierać, wypisywaliśmy na sztandarach”- przypomniał.

„Bóg, honor, ojczyzna. Bóg jako Ten, który nadaje wartościom wymiar absolutny. Honor jako najwyższa osobista wartość. Ojczyzna jako najwyższa wartość wspólna. Jeśli w tej triadzie zabraknie Boga, dwie pozostałe wartości tracą wymiar nadprzyrodzony. Stają się ziemskimi wartościami, którym treść nadajemy już sami, w zależności od doraźnych potrzeb” – mówił kaznodzieja stwierdzając, że „świat pozbawiony Boga, pozbawia się wartości, które są z Bogiem utożsamiane”.

„Wówczas człowiek zajmuje się samym sobą, zabiega o przyziemne środki i pozbawia się celów wyższych” – kontynuował, dodając, że bez Boga nie da się wytyczyć, ani tym bardziej osiągnąć, prawdziwie ważnych dla człowieka celów.

Metropolita warmiński nawiązał też w swoim słowie do hasła trwającego roku duszpasterskiego „Uczestniczę we wspólnocie Kościoła”. Jak przypomniał, Kościół jest wspólnotą, do której przynależność ma charakter sakramentalny i jeśli przestajemy to dostrzegać i rozumieć, będziemy Kościół traktować jako wspólnotę, do której zostaliśmy zapisani, a nie zrodzeni. A przecież – mówił dalej abp Górzyński – „aby stać się uczestnikiem wspólnoty Kościoła nie wystarczy tylko deklaracja, jak i nie wystarczy deklaracja, by przestać do niej należeć”.

„Jak z każdej rzeczywistości, do której zostaliśmy zrodzeni – rodziny czy narodu – nie można definitywnie odejść, można jedynie zerwać z nią więzy i pozbawić się dobra, które ona daje” – dopowiedział.

Przypomniał również, że obecny rok z woli papieża Franciszka jest Rokiem Modlitwy i stanowi przygotowanie do Roku Jubileuszowego 2025. Przywołując list dykasterii ds. Ewangelizacji „Naucz nas się modlić”, a także nauczanie papieża Franciszka podkreślił, że „modlitwa nie jest alternatywą dla pracy i obowiązków, ale jest tym, co je zasila” i że w modlitwie „Bóg ma nas nawrócić, a nie my Pana Boga”.

„W modlitwie odkrywamy, jak jesteśmy kochani przez Boga, a to odkrycie daje nam nadzieję i odwagę, by żyć, czego dzisiaj ogromnie brakuje wielu ludziom uciekającym od życia na różne sposoby (…) Możemy się dzisiaj spytać, czy dostrzegamy tę siłę modlitwy, kiedy próbujemy zaradzać problemom współczesnego człowieka?” – pytał abp Górzyński wskazując na koniec jeszcze raz na ofiarną postawę św. Wojciecha, której i my mamy się dzisiaj uczyć.

Podobnie jak w latach ubiegłych podczas liturgii Prymas Polski abp Wojciech Polak przekazał księgę Pisma Świętego przedstawicielom młodzieży, którzy w sobotę, w liczbie ponad siedmiuset, pielgrzymowali wraz ze swoimi duszpasterzami do grobu patrona z różnych parafii i dekanatów archidiecezji gnieźnieńskiej. „Proszę was, niech słowo Boże będzie dla was codziennym towarzyszem, byście nie ustali w  drodze” – prosił młodych metropolita gnieźnieński.

Zgodnie z tradycją sięgającą 1979 roku nuncjusz apostolski w Polsce Antonio Guido Filipazzi wręczył krzyże misyjne misjonarzom wyjeżdżającym na misje. W tym roku otrzymało je 14 misjonarzy i misjonarek: 12 kapłanów, osoba świecka i siostra zakonna. Pojadą do: Kazachstanu, Zambii, Argentyny, na Martynikę, do Tanzanii, Ekwadoru, na Kubę, do Papui Nowej Gwinei i Boliwii.

„Przyjmując krzyż pamiętajcie, że nie jesteście pracownikami organizacji pozarządowej, ale podobnie jak św. Wojciech, niesiecie Ewangelię Chrystusa, Kościół Chrystusa i samego Chrystusa” – mówił.

Podkreślił również, że jest świadomy religijnego, historycznego i kulturowego znaczenia Gniezna dla państwa polskiego. Obecnych na uroczystościach prosił o modlitwę za wstawiennictwem św. Wojciecha, „abym miał choć trochę jego gorliwości dla spraw królestwa Bożego”.

Tegorocznym  obchodom odpustowym towarzyszy hasło „Służyć i dać życie – pielgrzymi nadziei”, które nawiązuje do przyszłorocznych wydarzeń i rocznic: zapowiedzianego w Kościele powszechnym  w 2025 Roku Świętego, a lokalnie 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego i 1025. rocznica utworzenia archidiecezji i metropolii gnieźnieńskiej, pierwszej i najstarszej na ziemiach Polski.

Sumę odpustową zakończyło wspólne odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”.

W czasie uroczystości śpiewały: Chór Prymasowski pod dyrekcją ks. kan. Dariusza Sobczaka oraz Chór Harmonia Miejskiego Domu Kultury w Strzelnie pod dyrekcją prof. Eweliny Boesche-Kopczyńskiej z towarzyszeniem orkiestr: Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Skokach oraz Orkiestry Dętej Powiatu Gnieźnieńskiego. Goście i mieszkańcy Gniezna mieli również okazję nieodpłatnie zwiedzić zabytki Wzgórza Lecha i Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

B. Kruszyk KAI

Transmisje Media

Święty Wojciech – patron jednego i niepodzielonego Kościoła, patron Polski, archidiecezji gnieźnieńskiej i Gniezna urodził się w 956 roku w czeskich Libicach. Był szóstym dzieckiem książęcej pary Sławnika i Strzyżysławy. Od dziecka przeznaczony do stanu duchownego w wieku 27 lat został mianowany biskupem Pragi. Do swojej biskupiej stolicy wszedł boso. W posłudze był gorliwy i bezkompromisowy. Nie troszczył się o siebie, większą część dóbr biskupich przeznaczał na ubogich, zaopatrując ich potrzeby, odwiedzając ich i pilnie słuchając. Odwiedzał też więzienia, a przede wszystkim targi niewolników. Praga leżała na szlaku ze wschodu na zachód i stąd dostarczano niewolników do krajów mahometańskich. Święty Wojciech miał mieć pewnej nocy sen, w którym usłyszał skargę Chrystusa: „Oto ja jestem znowu sprzedany, a ty śpisz?” Scenę tę przedstawia jedna z kwater Drzwi Gnieźnieńskich. Wojciech nawoływał też usilnie do przemiany życia i porzucenia złych obyczajów zarówno możnych, jak i duchowieństwo. Niezrozumiany i skonfliktowany z nimi wyjechał wraz ze swoim bratem przyrodnim Radzymem do Rzymu. Tam razem z nim wstąpił do klasztoru benedyktynów na Awentynie, posługując wśród braci zakonnych jako najmniejszy z nich. Po nakazanym przez papieża powrocie do Pragi i ponownym konflikcie z diecezjanami zdecydował się na wyjazd na misje. W drodze na północ do pogańskiego plemienia Prusów Wojciech gościł w Gnieźnie u księcia Bolesława Chrobrego, a następnie w Gdańsku, gdzie nauczał i chrzcił. Towarzyszył mu Radzym Gaudenty i subdiakon Benedykt Bogusza, który znał język plemienia Prusów i mógł służyć za tłumacza. Prusowie nie chcieli nawrócenia. Rankiem 23 kwietnia 997 roku po Mszy św. odprawionej przez Wojciecha Prusowie otoczyli misjonarzy zabijając biskupa ciosami włóczni. W chwili zgonu Wojciech miał 41 lat. Te wydarzenia również ukazane zostały na Drzwiach Gnieźnieńskich.  Radzyma i Boguszę po pewnym czasie wypuszczono, aby przekazali Bolesławowi Chrobremu propozycję wykupienia ciała męczennika. Według tradycji książę uczynił to za tyle złota, ile ono ważyło, a następnie złożył je w Gnieźnie, w kościele zbudowanym na Wzgórzu Lecha. Dwa lata później, w 999 roku papież Sylwester II wyniósł Wojciecha na ołtarze, a w roku następnym do Gniezna pielgrzymował cesarz niemiecki Otton III, który ogłosił papieską decyzję o erygowaniu pierwszej polskiej archidiecezji i metropolii ze stolicą w Gnieźnie. Według Galla Anonima Otton miał wówczas włożyć cesarski diadem na głowę polskiego władcy, co miało zapowiadać jego koronację. Faktycznie doszło do niej ćwierć wieku później, w 1025 roku, na kilka miesięcy przed śmiercią Bolesława Chrobrego. Po nim w Gnieźnie koronowało się jeszcze czterech władców: syn Bolesława Mieszko II (również w 1025 roku), Bolesław Śmiały (1076), Przemysł II (1296) i Wacław II (1300).

Fot. ks. M. Kulczynski, J. Andrzejewski

 

28 kwietnia 2024